Siadami Ikara-Przypadkowo poznałem
Buty damskie |Porcelana ręcznie malowana |Materace Tempur

„Siadami Ikara
Przypadkowo poznałem pilotainstruktora z Aeroklubu Warszawskiego, pana Dominiczaka. Jako pasażer odbyłem z nim kilka lotów na szkolnym górnopłacie RWD8 polskiej konstrukcji. Huśtał mnie w powietrzu nieźle. Ostro pikował ku ziemi, by za chwilę strzelić w niebo karkołomną świecą. Wyczyniał ślizgi na skrzydło, przepadał tak zwanym liściem, obserwując bacznie we wstecznym lusterku moje reakcje. A mnie to wszystko przypadło do gustu.
Dzięki panu Dominiczakowi uzyskałem wolny wstęp na lotnisko. W tamtych latach (do 1936 roku) znajdowało się ono niedaleko mego domu — na Polu Mokotowskim.
Za skromną bramą wjazdową, u zbiegu ulicy Topolowej (obecnie aleja Niepodległości) i Wawelskiej, widniał drewniany pawilon. Ówczesny lotniczy dworzec cywilny. Opodal hangary dla samolotów pasażerskich. Były to Fokkery, jedno i trzysilnikowe górnopłaty. W oddzielnym hangarze parkowały maszyny Aeroklubu Warszawskiego. Po przeciwnej stronie Pola, w pobliżu ulicy Rakowieckiej — baza wojskowa.
Nie było oczywista żadnych pasów betonowych. Samoloty startowały i lądowały na trawie. Tu właśnie, na Polu Mokotowskim, oklaskiwałem zwycięzców międzynarodowego Challenge^ lotniczego w 1932 roku Franciszka Żwirkę i Stanisława Wigurę, a w roku 1934 Jerzego Bajana i Gustawa Pokrzywkę.“(2)



perfumy calvin klein |Noclegi Biały Dunajec |Betsson