- No niechże się już
Apartamenty nad morzem |perfumy męskie |Czechy

„— No niechże się już pan kładzie, abym i ja mogła iść spać.
— Jeszcze słówko, Nicole.
Wtem rozległ się dzwonek z ulicy. Nicole poderwała się z miejsca.
— Kto to może przybywać o wpół do dwunastej w nocy r— zdziwił się baron. — Idź no, zobacz, moja mała.
Nicoli poszła otworzyć. Zapytała o nazwisko przybyłego, a usłyszawszy je, wpuściła gościa, zostawiając drzwi od ulicy nu pół uchylone.
Przez tę błogosławioną szparę wymknął się jakiś cień z podwórza, nie na tyle jednak cicho, aby nie zwrócić uwagi przybysza, którym był marszałek Richelieu. Obejrzał się i łpostrzegł ucieczkę.
Nicole prowadziła go dalej z wesołą miną, trzymając
w ręku świecę.
— No, no — mruknął marszałek z uśmiechem — ten stary łotr Taverney mówił mi tylko o swojej córce.
Książę należał do tych ludzi, którym wystarczy raz spojrzeć, aby w lot zrozumieć, o co chodzi.
Uciekający cień dał mu wiele do myślenia. Łatwo mu przyszło odgadnąć po zalotnej twarzyczce dziewczyny, co tu taki cień mógł robić, a widząc jej sprytne oczy, białe zęby i wiotką kibić, nie miał wątpliwości co do jej charakteru i skłonności.
Nicole nie bez bicia serca oznajmiła u wejścia do salonu przybycie dostojnego gościa
— Książę de Richelieu!
Widocznie nazwisku temu przeznaczone było dziś wieczorem wywoływać silne wrażenie. Na jego dźwięk baron wstał pospiesznie z krzesła i czym prędzej poszedł prosto ku drzwiom, nie wierząc uszom.“(7)



Toto Mix |Multilotek |Gry Dla Dzieci